Reklamy

Stan wojenny czy też wyjątkowy był szykowany od samego początku. Rozwiązanie siłowe było poważnie brane pod uwagę jeszcze w czasie trwania strajków sierpniowych. Już wtedy istniał sztab kryzysowy operacji „Lato 80” tworzony przez wojskowych i bezpieczniaków. Zrezygnowano wówczas z bezpośredniej interwencji ze względu na rozmiary protestów, które były niemiłą niespodzianką dla władzy. To, co się stało przerastało o wiele bardziej skalę dotychczasowych buntów wobec władzy z Grudniem 70 na czele, który siłą rzeczy stanowił podstawowy odnośnik dla autorów planu rozwiązania siłowego. Podpisanie porozumień gdańsko-szczecińsko-jastrzębskich było ustąpieniem pozornym i miało uspokoić sytuację, ale już nazajutrz wraz z opadnięciem burzy na szczytach władzy w trakcie zdjęcia ekipy Gierka na VI Plenum KC PZPR przygotowania do pacyfikacji ruszyły z miejsca. W październiku 1980 roku gotowe już były listy proskrypcyjne z nazwiskami osób przeznaczonymi do aresztowania. Utworzono nawet roboczy kryptonim operacji – „Wiosna”, co oznaczało, że rozprawę z narodem władza szykowała na wiosnę 1981 roku.

Jednak tak naprawdę głównym wyznacznikiem tego, kiedy stan wojenny miał być wprowadzony było znalezienie najlepszego, stosownego momentu, przy czym – jak wynika z narad członków Komitetu Obrony Kraju (m.in. wypowiedzi W. Jaruzelskiego i S. Olszowskiego) – chodziło o to by społeczeństwo samo uznało, że stan wojenny to konieczność. Proszę zwrócić uwagę, że ten efekt w dużej mierze działa do dziś, o czym pisałem już wyżej! Wraz z nadejściem nowego roku w Moskwie podjęto kroki, które miały przyspieszyć rozwój wypadków w Polsce po myśli Kremla. Przyczyniło się do tego objęcie prezydentury w USA przez antysowiecko nastawionego Ronalda Reagana i tym samym przygotowania do manewrów Sojuz 81 mających być pokazem siły. Manewry te miały się odbyć już w pierwszej połowie roku – i to, co ważne w Polsce – była to z jednej strony demonstracją siły wobec zachodu a z drugiej kontynuowaniem gry nacisku wobec Polaków. Skłaniała też Sowietów do intensyfikacji działań sytuacja wewnętrzna w Polsce gdzie znów doszło do strajków tym razem na tle nierealizowania przez rząd obiecanego postulatu wolnych sobót a także z aktywizacją „Solidarności” zagranicą, czego przejawem była wizyta delegacji związku z Lechem Wałęsą i Anna Walentynowicz w Watykanie i audiencja u Ojca Świętego w połowie stycznia 1981 roku. Przywódca „Solidarności” odwiedził też Francję – była to zresztą jego pierwsza podróż zagraniczna i zetknięcie się z zachodem (któremu na marginesie towarzyszyły różne w tym alkoholowe wybryki) – co robiło opozycji reklamę ku wściekłości Kremla. Niezależnie od pożytecznych dla SB kontaktów z Wałęsą na szerszej arenie wobec opinii światowej mógł on być problemem dla komunistów, o czym świadczą domniemane plany zamachu na jego życie szykowane na polecanie KGB przez wywiad bułgarski w czasie jego pobytu w Rzymie. Już za parę miesięcy do papieża będzie strzelał przecież zamachowiec, za którym stał nie, kto inny jak bułgarskie służby!

Reklamy