Reklamy

Ogółem wzięło udział w obradach około 717 osób, przy czym w tej liczbie mieszczą się też zaproszeni eksperci i obserwatorzy reprezentujący dwa związki wyznaniowe (rzymskokatolicki i ewangelicko-augsburski). Uzupełnieniem składu byli asystenci zatrudnieni przy pracach poszczególnych zespołów i podzespołów. Realnie w rozmowach brały udział 452 osoby. To w ramach tych zespołów i podzespołów odbywały się rozmowy przez poszczególne dni. W związku z tym sformowano następujące zespoły robocze nazywane potocznie stolikami i pod stolikami: gospodarki i polityki społecznej, do spraw politycznych, pluralizmu związkowego, podzespoły: ds. ekologii, górnictwa, młodzieży, nauki, oświaty i postępu technicznego, polityki mieszkaniowej, reformy prawa i sądów, rolnictwa, stowarzyszeń i samorządu terytorialnego, środków masowego przekazu, zdrowia oraz grupy robocze ds.: indeksacji płac i dochodów, spraw majątkowych związków zawodowych, nowego ładu ekonomicznego, nowelizacji ustawy o związkach zawodowych, ordynacji wyborczej, polityki gospodarczej, samorządu terytorialnego, samorządu i form własności, stowarzyszeń, ustawy o związkach zawodowych rolników indywidulanych, założeń do projektu ustawy o uprawnieniach niektórych pracowników do ponownego nawiązania stosunku pracy, przezwyciężania problemów zadłużenia zwana grupą merytoryczno-redakcyjną. Zespoły i podzespoły były na ogół liczniejsze od grup roboczych. Przeważnie większość z nich miała po dwóch przewodniczących, jednego ze strony opozycji a jednego ze strony koalicyjno – rządowej. Warto zaznaczyć, że zespołowi roboczemu ds. gospodarki i polityki społecznej przewodniczył ze strony władz Władysław Baka a ze strony opozycji Witold Trzeciakowski, zespołowi reform politycznych odpowiednio Janusz Reykowski i Bronisław Geremek a z kolei zespół ds. pluralizmu związkowego miał trzech przewodniczących Aleksandra Kwaśniewskiego, Tadeusza Mazowieckiego i Romualda Sosnowskiego, który reprezentował OPZZ.

Warto jeszcze przypomnieć, że w czasie dwóch posiedzeń plenarnych odbytych przy „tytułowym” Okrągłym Stole nie mogli uczestniczyć wszyscy zaangażowani w negocjacje gdyż było ich zbyt dużo toteż wokół historycznego mebla mogło zasiąść wówczas jedynie 46 osób.

Okrągły Stół11

Okrągły Stół11

Wstępne posiedzenie plenarne w dniu 6 lutego rozpoczęło się od przemówienia gen. Czesława Kiszczaka zawierającego szereg frazesów o charakterze ogólnikowym i wzywania do jedności narodowej przy jednoczesnym faktycznym usprawiedliwianiu PRL-u mimo silenia się na obiektywizm w ocenie minionych 40 lat. Zagajenie obrad przez Kiszczaka nie dziwi albowiem to on był głównym rozgrywającym, któremu powierzono misję kontrolowanego przejścia komunizmu suchą stopą do nowej rzeczywistości, która właśnie się rodziła. Po przemowie generał przekazał przewodnictwo obrad w ręce dwóch intelektualistów prof. Władysława Findeseina (strona opozycyjna) i prof. Aleksandra Gieysztora (strona koalicyjno-rządowa). Warto przypomnieć, że zaraz na początku obrad po tym jak Kiszczak przekazał kierowanie obradami Findeseinowi nieoczekiwanie głos zabrał mec. Władysław Siła–Nowicki (ciekawe, że był po stronie koalicyjno-rządowej, choć wcześniej był związany z opozycją), który wezwał, aby uczcić minutą ciszy zamordowanych niedawno księży Stefana Niedzielaka i Stanisława Suchowlca. Obaj kapłani należeli wraz z zamordowanym później ks. Sylwestrem Zychem do ostatnich ofiar PRL-u. Ich tragiczna śmierć – podobnie jak ks. Jerzego Popiełuszki – nastąpiła w chwili, kiedy teoretycznie Polska wchodziła na drogę demokratycznych i wolnościowych przemian. Podczas gdy toczyły się już negocjacje władzy z opozycją bezpieka dokonała mordu na tych kapłanach przy okazji zacierając ślady, ponieważ oficjalne komunikaty mówiły o tym, że księża stracili życie albo z własnej winy albo za sprawą nieszczęśliwego wypadku. Ks. Niedzialak, proboszcz parafii św. Karola Boremeusza na warszawskich Powązkach miał ogromne zasługi w upamiętnieniu ofiar zbrodni katyńskiej natomiast ks. Suchowolec, przyjaciel ks. Popiełuszki po jego śmierci otoczył opieką duszpasterską jego bliskich i troszczył się z kolei o upamiętnienie jego osoby. Obaj kapłani zginęli w odstępie zaledwie 10 dni pod koniec stycznia 1989 roku. Te zabójstwa pokazują najdobitniej, jaka była prawdziwa twarz kiszczakowskiej bezpieki, która przed kamerami zasiadała do rozmów a na zapleczu nie rezygnowała ze swojej zbrodniczej działalności. Po prostu komunistom potrzebne były wyselekcjonowane osoby a ci, którzy stwarzali jakieś problemy byli nadal bezwzględnie likwidowani. Inicjatywa mec. Siły-Nowickego została podjęta przez zapewne zaskoczone gremium zebrane przy Okrągłym Stole i rzeczywiście śmierć zamordowanych księży uczczono minutą ciszy, ale telewizja wycięła ten fragment i go nie wyemitowała. Następnie głos zabrali Lech Wałęsa, Alfred Miodowicz, przewodniczący OPZZ, red. Jerzy Turowicz, redaktor naczelny Tygodnika Powszechnego, Mikołaj Kozakiewicz (Zjednoczone Stronnictwo Ludowe), Józef Ślisz (NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Tymczasowa Rada Krajowa Rolników), Jan Janowski (Stronnictwo Demokratyczne), Alojzy Pietrzyk (Solidarność, środowiska górnicze), Jerzy Ozdowski (PRON, Wicemarszałek sejmu), mec. Władysław Siła-Nowicki, Anna Przecławska (PRON). Większość wygłoszonych tego dnia przemów miała charakter bardzo ogólnikowy jedynie Alojzy Pietrzyk starał się poruszyć bardziej konkretnie zagadnienia związane z działalnością sektora górniczego, który reprezentował.  Ciekawe, że wspomniał o tym, iż otrzymał w czasie przerwy legitymację członkowską OPZZ, o którą się nigdy nie ubiegał wraz z kwotą pieniędzy. Ten z pozoru nieznaczący fakt może pokazywać, że w czasie obrad Okrągłego Stołu prowadzono różne gry wobec niektórych osób. Inaugurujące posiedzenie plenarne było też opóźnione z powodu zamieszania związanego z obecnością dziennikarzy. Władza najpierw nie chciała w ogóle wpuścić przedstawicieli mediów tłumacząc to brakiem miejsca, po czym wpuściła tylko swoich dziennikarzy, co wywołało protest strony opozycyjnej. Ostatecznie zgodzono się na udział kilku dziennikarzy niezależnych niezwiązanych z oficjalnymi mediami. Jest to tym istotniejsze, że w tym czasie właściwie nie było legalnej prasy opozycyjnej. Począwszy od 8 lutego rozpoczęły się rozmowy o bardziej merytorycznym charakterze, które realizowano w grupach, podzespołach i grupach roboczych. Wyglądało to tak, że każdego dnia zbierała się inna grupa negocjatorów. Chronologia tych obrad wyglądała następująco:

Reklamy