Reklamy

Mazowiecki odpowiedział, że zabezpieczą je przed niepożądanymi osobami i lepiej żeby ich nie palić. Pańska wola –odpowiedziałem i wydałem zakaz palenia. Tak, więc nie może być mowy o „nielojalności”. Kiszczak pozwolił też na powstanie nieformalnej komisji zwanej Komisja Michnika, (działała od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 r.), która w składzie Bogdan Kroll, prof. Jerzy Holzer, prof. Andrzej Ajnenkiel i ówczesny poseł OKP naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik miała na celu badanie akt SB znajdujących się w archiwach MSW. Komisji nie dopuszczono do akt I Departamentu, ale uzyskała szeroki dostęp w zakresie dokumentów III Departamentu (otrzymali dostęp do byłych współpracowników UB i SB). Od początku założono poufny charakter tegoż zespołu badawczego powstałego z inicjatywy Henryka Samsonowicza (Ministra Edukacji w rządzie Tadeusza Mazowieckiego), który przygotował po zakończeniu prac dwustronicowy raport tej treści, że materiały były niekompletne i powinny w przyszłości być nadal badane. Z raportu też nie wynika, kto i w jaki sposób analizował dokumenty, co powinno być normą proceduralną.

Faktycznie działania niszczenia akt ustały dopiero 24 stycznia 1990 r., bo przestały figurować w ewidencji MSW. Sam Kiszczak był szefem resortu do lipca 1990 r. przy cichym przyzwoleniu Mazowieckiego, który nie robił żadnych zmian kadrowych z MSW. Zresztą jakiekolwiek próby reform kadrowych były nieskuteczne przy takiej zachowawczej postawie samego premiera Mazowieckiego, który poinformował Jaruzelskiego na przełomie maja i czerwca o możliwości usunięcia Kiszczaka i Siwickiego. Wtedy sam Jaruzelski stwierdził, że: „ to ja też postanowiłem odejść ze swoimi ministrami. Powiedziałem to premierowi Mazowieckiemu. Bardzo mi ten zamiar odradzał”.

Nawet pomimo uchwalonej przez Sejm ustawy z 6 kwietnia 1990 o przekształceniu MO w Policję i SB w UOP z 22,5 tys. byłych funkcjonariuszy tejże służby w jej szeregach znalazło się 10 tys., pozostali przeszli na emerytury i to dość wysokie w porównaniu do innych obywateli.  Dopiero w lipcu 1990 Mazowiecki desygnował na szefa resortu Krzysztofa Kozłowskiego. Trzeba sobie zadać tu pytanie, czym podyktowana była opieszałość premiera w tym zakresie i czy nie można było pójść w ślady opozycji niemieckiej w NRD, która podejmowała skuteczne działania wobec Stasi próbującej niszczyć akta już na początku 1989 r? Wiele materiałów zostało przez samego Kiszczaka i jego współpracowników zachowana, aby stanowiła polisę na bezpieczne wygodne życie w nowej rzeczywistości (ostatnio światło dzienne ujrzała szafa Kiszczaka, którą próbowała sprzedać IPN żona Generała). Także nie może dziwić fakt, że również materiały zawarte w aktach GZI MON i WSW po uprzednim zniszczeniu w latach 1988-1989 na polecenie szefa Wojskowej Służby Wewnętrznej Edmunda Buły zostały sfotografowane i wysłane na Kreml. Jak podsumował to trafnie premier Mazowiecki: „brak weryfikacji w służbach wojskowych był efektem po okrągłostołowych uzgodnień z ówczesnym szefem MON gen. Florianem Siwickim?.

Reformy gospodarcze w tym Reforma  Balcerowicza

Leszek Balcerowicz

Leszek Balcerowicz

Z bardzo ważnych zadań rządu Mazowieckiego tak wynikało z jego expose było uzdrowienie polskiej gospodarki. Co ciekawe sam Mazowiecki mawiał, że nudzą go elaboraty przynoszone na biurko premiera przez doradców ekonomicznych w tym przez samego Ministra Finansów. Odpowiedzialnym za reformy gospodarcze i dzierżący tekę wicepremiera – ministrem finansów został Leszek Balcerowicz. Ten wówczas 42 letni doktor SGPIS na wydziale Instytutu Marksizmu – Leninizmu przez ostatnie 20 lat zajmował się problematyką urynkowienia gospodarki socjalistycznej. Był też na rocznym stypendium w USA. Po powrocie ze stypendium za oceanem przesiąknięty wręcz zindoktrynowany ideologią neoliberalizmu zaczął wprowadzać reformy gospodarcze tak, aby zahamować galopującą hiperinflację, czego efektem był drastyczny spadek płac realnych i gigantyczne bezrobocie na poziomie 1 miliona. Realizowano politykę niewidzialnej ręki rynku, która rękami kapitału prywatnego z bardzo minimalną ingerencją państwa miała uzdrowić gospodarkę lub na jej trupie zbudować nowy ład.

Reklamy