„Czyste sumienie jest najlepszą poduszką do spania.” — Marek Hłasko

„Świętoszek” to jedna z najbardziej aktualnych i nie tylko – satyrycznych sztuk Moliera. TO PRZEDE WSZYSTKIM : DOKUMENT POSTAW WYPACZONYCH. Wykorzystując polskie przysłowie – ponadczasowi świętoszkowaci: modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą. Ta ich niezwykła pobożność jest bardzo płytka — na pokaz, natomiast serca mają „zatwardziałe”, jak mawiał nasz Papież. „Pukam do drzwi kamienia – to ja! Wpuść mnie, chcę wejść do Twego wnętrza, rozejrzeć się dookoła, nabrać Ciebie jak tchu!”

Cóż z tego, że biegają do kościoła i klepią formułki pacierzy, gdy obłuda, hipokryzja, ignorancja, AROGANCJA oraz przez wszelkie przypadki odmieniany Asekurantyzm – nie pozwalają im dostrzec, że na co dzień wielokrotnie łamią przykazania dekalogu. Nagminnie dają fałszywe świadectwo o bliźnich swoich (patrz: plotkują, obmawiają, lżą, piszą donosy) czy też tkwią w – jakże często urojonych – zacietrzewieniach swoich… Oceniają bliźnich jeno po swych duszach kosmatych… Wszędzie wietrzą spiski, podstępy, brak życzliwości, lojalności – wobec siebie… Boją się, że spadną z piedestału, cokołu, który sami sobie wystawili… Zawsze jest to – w ich mniemaniu – piedestał, na którym nikt jeszcze dotąd nie stał…

Oczywista „oczywistość”: W wierze nie chodzi o demonstracje zewnętrznych atrybutów pseudo-świętości, ale o Serce, otwartość, empatię i wrażliwość na bliźniego. Ta nowa mentalność – charakteryzująca się jakże błędnie pojmowaną asertywnością – niejednemu podcina skrzydła w zderzeniu z takim „żyjątkiem”.

Jakże często świetnie sytuowani ludzie, którzy doszli do swych majątków poprzez rozmaite układy, kumplostwo, krętactwa, matactwa, przekręty, jak to się dziś mówi – mają za złe żebrakowi, że nie dali mu jałmużny… To oczywista Metafora postaw i mentalności współczesnych Świętoszków–Czyścioszków…

Przychodzą mi myśli Machiavellego: „Ludzie tak są prości i tak naginają się do chwilowych konieczności, że ten, kto oszukuje, znajdzie zawsze takiego, który da się oszukać. E sono tanto semplici li uomini, e tanto obediscano alle necessità presenti, che colui che inganna troverrà sempre chi si lascerà ingannare. (wł.)” czy „Cel uświęca środki”. Wiele wieków minęło, a słowa szesnastowiecznego filozofa są dzisiaj aktualne.

Częstokroć właśnie tacy – „jeżdżą na wycieczki do Papieża”, do Watykanu, absolutnie nic nie pojmując z nauk, które głosi. Są niereformowalni i jak głosi Ewangelia – nigdy nie przejdą przez Ucho Igielne. Za grubą skórę mają, za bardzo są impregnowani na nieszczęścia bliźnich, za mocno zapatrzeni w siebie, w sobie zakochani… ZACUDOWANI W SOBIE ! Wszędzie obnoszą rozdętą do granic możliwości bezdenną pustkę własnych „osobowości”. Mają władzę, mają wpływy i wszelkie imponderabilia. Prawie zawsze wydaje im się, że każdego mogą „kupić” – szczególnie zaś: głosy POPLECZNIKÓW, KLAKIERÓW I „SCHLEBIACZY”…

Muszę przyznać, że nie widziałem pogrzebu, by za trumną ciągnięto kasę pancerną bogacza… Trumna kieszeni nie ma… Ale im wciąż za mało… Właśnie oni chcą MIEĆ, a nie BYĆ. Oczywiście, jakże sprytnie mylą tropy, by wszem i wobec UDOWODNIĆ, że są Architektami Wnętrz…, Arystokratami: Ducha, Słowa, Intelektu…

Świat adorujący wielkość, bogactwo, zapatrzony ślepo w powiększanie, przyspieszanie, ulepszanie – gubi się, zapomina o istocie człowieczeństwa. I wcale przez te swoje dążenia nie gwarantuje zdrowia, długiego życia, szczęścia, ani tym bardziej – Miłości…

Ze wszystkich epok na świecie, o których cokolwiek wiemy, wiek, w którym żyjemy obecnie, wydaje się być wiekiem największego kultu pieniądza. Człowiek uznawany jest za mniej niż pył na drodze, chyba że potrafi przedstawić tłuste konto bankowe. Nic nie przysparza Człowiekowi tak wiele cierpienia i upokorzeń jak BIEDA.

<< Człowiekowi – obecnie – tak się śpieszy do posiadania bogactwa, że zdobędzie je w każdy dostępny mu sposób: metodami legalnymi, jeśli to możliwe; wszelkimi innymi metodami, jeśli to konieczne. Lęk przed biedą to straszliwa rzecz! Człowiek może dopuścić się morderstw, rabunków,  gwałtów oraz wszelkich innych pogwałceń praw innych ludzi, po czym nadal zachowa wysoką pozycję  w oczach otoczenia POD WARUNKIEM jednak, że nie utraci swojego bogactwa.

Stąd BIEDA jest przestępstwem! – niewybaczalnym grzechem, można powiedzieć. Jasne, że żaden człowiek nie obawiałby się nigdy biedy, jeśli miałby podstawy UFAĆ….  swoim współbraciom.  Jest przecież pod dostatkiem żywności, schronienia, ubiorów i luksusów wszelkiej natury wystarczających, aby pokryć potrzeby każdego człowieka na ziemi. A wszystkie te błogosławieństwa  mogłyby być udziałem każdego, gdyby nie ten świński zwyczaj ludzi, że próbują wypchnąć wszystkie inne  „świnie” z koryta, nawet jeśli sami mają wystarczająco,  a nawet dużo więcej niż im potrzeba.>>  / Przemyślenia Napoleona Hilla: „Prawa Sukcesu” /.

———————————————————————————-

@  Prawdziwa wielkość idzie w parze z pokorą i skromnością. — Seneka

Prawdziwie wielcy są ci, przy których wszyscy inni czują się wielkimi. — Gilbert K. Chesterton

U wielkiego człowieka można liczyć na odmianę serca o ile ma serce. — Homer

Przebadaj cały czas życia ludzi zajętych, przyglądnij się, jak długo prowadzą rachunki, jak długo przygotowują zasadzki, jak długo się boją, jak długo nadskakują innym, jak długo im samym się nadskakuje, ile czasu zajmują im własne i cudze sprawy sądowe, ile czasu zabierają im uczty, które już same są obowiązkami, a zobaczysz, do jakiego stopnia ich własne sukcesy i klęski nie pozwalają im znaleźć chwili wytchnienia…  — Seneka

Gdzie jesteś moja chwilo wytchnienia? Jeszcze wczoraj o to pytałem… Dzisiaj już wiem. Jeszcze nie trzymam jej w garści, ale widzę ją…  z dachu. Piękna perspektywa….  Największa moc i wielkość – to pokazać swoją słabość…  /Marr jr /

 

Marr jr   @^

 

0