Akademia Caracala

akademia caracala

Na szkoleniach można dobrze zarobić, to wiedzą nie tylko politycy Platformy. Dociekliwi internauci znaleźli wypowiedź Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który wiosną 2015 roku twierdził, że 40% kontraktu na Caracale pójdzie „na szkolenia”. Akademia Caracala rządzi.

Głowiliśmy się przez ostatnie dni nad tym jakim cudem, w momencie kiedy ekipa Siemoniaka dorwała się do negocjacji z Airbus Helicopters, cena Caracali poszybowała z 130 mln PLN na 260 mln PLN za sztukę? Pisaliśmy już, że eksperci MON ocenili wartość kontraktu na śmigłowce wielozadaniowe na 9 mld PLN za 70 egzemplarzy (czyli 130 mln PLN za egzemplarz), a Siemoniak zrobił z tego 13 miliardów PLN za 50 egzemplarzy (czyli 260 mln PLN za egzemplarz). Szacunki ekspertów MON (130 mln PLN za egzemplarz) odpowiadały cenie jaką ostatnio zgodził się zapłacić bogaty Kuwejt, za 30 Caracali.

W jaki sposób Siemoniak podwoił koszt śmigłowców?

Pytaliśmy się o to nawet francuskich dziennikarzy, którzy wspominali coś o „45 patentach do przekazania Polsce„, które „kosztują„. Ale to nie było to. Pierwsze 25 Caracali dla Polski miało być montowanych we Francji, więc tutaj też żadnych większych kosztów nie widać.

Dopiero dociekliwi internauci wskazali na złote słowa generała Mieczysława Gocuła, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który powiedział już wiosną 2015 roku, że (cytat):

około 40% wartości kontraktu na śmigłowce wielozadaniowe stanowią koszty systemu szkolenia, w tym symulatory„.

 

Ze słów generała Gocuła wynika, że (pomijając 23% podatek VAT) polski podatnik miał zapłacić ponad 4 miliardy PLN „za szkolenia„, którymi zajmuje się Akademia Caracala. Odejmijmy od tego standardową łapówkę od kontraktu w wysokości 6.25 % (tyle Francuzi odpalali Pakistańczykom za słynny kontrakt Karaczi (łodzie podwodne)) czyli 1 miliard PLN, to zostają jeszcze 3 miliardy PLN „na szkolenia, w tym symulatory„.

Airbus Helicopters ma trzy takie symulatory w Marsylii a dodatkowy znajduje się w Aberdeen w Szkocji, gdzie stacjonują setki cywilnych Caracali (Super Puma) używanych do obsługiwania platform wydobywczych na Morzu Północnym.

Nawet gdyby Wojsko Polskie miało kupić jeden symulator dla 50 Caracali, to nie może on chyba kosztować więcej niż jeden śmigłowiec?

Popatrzyliśmy też na czas szkoleniowy w siedzibie Airbus Helicopters dla pilotow cywilnych Caracali (Super Puma HC225) – to 18 dni szkolenia plus 22 godziny na symulatorze lotów plus 6.5 godziny lotu z instruktorem plus 2 godziny egzaminu:

www.airbushelicopterstrainingservices.com/site/en/ref/Initial-Type-Rating_75.html

Jak można na to wydać ponad 3 miliardy PLN (poza tym miliardem na łapówki)? To by wypadało 150 milionów PLN za dzień a zakładając że szkolenia obejmą 150 ludzi to wychodzi milion złotych dziennie. Czy istnieją szkoły na świecie gdzie za dzień pobytu trzeba zapłacić 250 tysięcy Euro?

Wiemy, że politycy Platformy mają problem z liczeniem, pamiętamy, że lokalny baron z matecznika Platformy Paweł Adamowicz nie mógł na przykład doliczyć się ile mieszkań posiada.

Ufamy za to, że funkcjonariusze ABW mają dobre kompetencje z matematyki.

Symulator lotów dla cywilnego Caracala (Super Puma)

aberdeenec225_ffs_249_high_400

0