Trzeba pogratulować Angeli Merkel wygranych wyborów we Francji

Minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel zaproponowała francusko-niemiecki pakt o przyszłości Europy informuje SPIEGEL. Tych, którzy krytykują tą ideę prezydenta Macrona nazywa on „krótkowzrocznymi i tchórzliwymi”.

trzeba pogratulować Angeli Merkel wygranych wyborów we FrancjiPrawie dwie trzecie Niemców oczekuje od rządu federalnego twardego stanowiska w kwestii planowanych przez Macrona reform rynku pracy i polityki finansowej zawartych w traktatach europejskich. Tak pokazują badania opinii publicznej przeprowadzone na zlecenie SPIEGELA.

Równocześnie większość respondentów stwierdziła, że Macron, powinien szukać wsparcia dla swoich zapowiadanych reform, dostarczając więcej pieniędzy na wspólne inwestycje. Tak twierdzi 51 procent respondentów.

Plany Makrona dotyczące większego przesunięcia kompetencji do organów UE napotykają na mieszaną reakcję. Na pytanie, czy nie powinno się wybrać europejskiego ministra finansów, 46 procent respondentów mówi nie, na tak jest 45 proc.

Nowa podstawa dla współpracy

W artykule zatytułowanym „Elysee 2.0 – Nowy impuls dla współpracy niemiecko-francuskiej” minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel rozwija pomysły zwiększenia współpracy między Berlinem a Paryżem.

Poinformował o tym Der Spiegel w swoim najnowszym wydaniu. „Gdy Emmanuel Macron i jego zespół przejmą władzę, musimy krok po kroku, rozwijać francusko-niemiecki projekt dla Europy”, pisze polityk SPD. „Razem, powinniśmy zastanowić się czy rozwijać coś w rodzaju kontynuacji Traktatu Elizejskiego.”

Gabriel sugeruje, że Niemcy i Francja powinny ściślej współpracować w kluczowych obszarach, ale należy pamiętać by „nie wykluczać z tego, co mamy teraz rozpocząć, innych państw członkowskich UE.” Pierwszeństwo miałyby inicjatyw, „które nie wymagają natychmiastowej zmiany traktatów UE”.

Miliard z rezerwy jądrowej

Centralnym elementem projektu jest polityka gospodarcza i rynek pracy. „Aby obrać kurs na wzrost i zatrudnienie, możemy rozwinąć wspólną inicjatywę pod przyszłe inwestycje ”. Chodzi o inwestowanie w „kapitał podwyższonego ryzyka dla rozwijających się młodych firm, potężnych sieci cyfrowych służących do szybkiego dostępu do Internetu, efektywności sieci energetycznej, nowoczesnej infrastruktury transportowej oraz w badania.”

Również o finansowaniu wicekanclerz już pomyślał. Proponuje on, aby wykorzystać miliardy rezerwy ze spuścizny po niemieckiej energetyce jądrowej. „Dlaczego nie myślimy o tym, aby część środków już dostępnych zainwestować z zyskiem. Chodzi o środki z funduszu niemieckiego, który finansował składowanie i złomowanie paliwa jądrowego uzupełnione odpowiednim finansowaniem z sektora prywatnego i publicznego Francji?” mówi Gabriel.

Jednak pozostałe fundusze będą nadal  bezpieczne  inwestowane tam gdzie jest wysokie oprocentowane. „Jeśli weźmiemy pod uwagę projekty obiecujące wysoki zwrot, to możemy przyciągnąć dodatkowy kapitał prywatny i zwiększymy w ten sposób wpływ środków publicznych,”.

„Jeśli mu się nie uda, nie uda się całej Europie”

Wybór Makrona nazywa Gabriel wielką szansą dla Europy. „Jeśli mu się nie uda, nie uda się całej Europie. ” Sigmar Gabriel określił niektóre reakcje polityków CDU i CSU na propozycje nowego prezydenta Francji, jako „krótkowzroczne i tchórzliwe”. Największym błędem było, gdy „część polityków w Niemczech oceniło, że nie wszystkie projekty Macrona są do zrealizowania, bo są sprzeczne z ideologią finansową i gospodarczą Niemiec”, powiedział minister spraw zagranicznych.

W artykule Gabriel wzywa ministrów finansów strefy euro by poparli Macrona, gdy proponuje on oddzielny budżet strefy euro poddany kontroli parlamentarnej i „wspólne standardy w zakresie ubezpieczeń społecznych i podatków”.

Po tym jak Macron postawił na śmiały charakter pro-europejski, Niemcy również muszą „mieć dość odwagi by pomyśleć o własnych ugruntowanych pozycjach w unii monetarnej i otwarciu na francusko-niemiecki kompromis dla trwałej i stabilnej architektury strefy euro”, powiedział minister spraw zagranicznych.

Gabriel opowiada się za omówieniem idei Macrona „bez wstępnych zastrzeżeń”.

Proponuje też zmniejszenie liczby komisarzy UE. Niemcy i Francja mogłyby po następnych wyborach do Parlamentu Europejskiego „mieć jednego komisarza w Komisji Europejskiej lub na zmianę dzielić to stanowisko”. W organizacjach międzynarodowych, takich jak MFW, wspólna francusko-niemiecka reprezentacja godna jest rozpatrzenia.

Patrząc obiektywnie trzeba pogratulować Angeli Merkel wygranych wyborów we Francji.

Jak powszechnie wiadomo Francja jest prawie pod każdym względem krajem słabszym od Niemiec. Z tego faktu wynikają określone implikacje dla proponowanego przez Macrona ściślejszego powiązania tych dwóch krajów. Z góry wiadomo, kto w tym układzie będzie dominował i kto będzie podejmował decyzje.

Francji na pocieszenie pozostaje rola wagoniku podłączonego do niemieckiego pociągu z Niemiecką lokomotywą. Zauważmy, że wszelkie dopasowania i dodatkowe koszty muszą pokryć Francuzi zaś Niemcy będą jedynie korzystali z już osiągniętych korzyści w ramach zjednoczonej Europy.

Niemiecki minister zauważył też trafnie, że Niemcy nie pociągną długo całego pociągu europejskiego a osiągnięte strefy wpływów nie wymagają już bratania się ze wszystkimi. Dlatego najsłabsze wagony będą odłączane. Wasalne deklaracje niektórych „polskich” polityków nic nie pomogą, jeśli nasz interes nie zostanie podporządkowany niemieckiemu dyktatowi.

Czas pięknych słów i deklaracji się skończył i widać, kto w interesie nazwanym Unią Europejską ma rządzić. Trzeba pogratulować Angeli Merkel wygranych wyborów we Francji.

Anty Media©2017

0