Zabezpieczenie komputera – parę podpowiedzi

Ok, …ponieważ Ransomware WannaCry nie dość, że jest aktywne to przechodzi mutacje postanowiliśmy napisać parę słów jak z tym syfem walczyć. Na dodatek pragniemy przypomnieć użytkownikom parę podstawowych zasad obrony komputera – tych legalnych i tych trochę mniej.

Zabezpieczenie komputera – parę podpowiedzi

Zabezpieczenie komputera – parę podpowiedzi
Zrób coś nim ten obrazek Ci się pojawi na ekranie

Po pierwsze to, jeśli chcecie upewnić się, że Ransomware WannaCry nie znajdzie się w waszym komputerze to musicie podjąć decyzje i włożyć trochę pracy. To nie są jaja, bo zainfekowanych jest już ponad 10,000 organizacji i 200,000 indywidualnych komputerów w 150 krajach.

Po pierwsze powinniście zainstalować patch, który jest dostępny na stronach Microsoftu LINK lub z katalogu łatek dostępnych tu LINK.

Jeśli używasz nieaktualizowanej już wersji Windowsa takiej jak Windows XP, Windows 2008 i Server 2003, możesz ściągnąć łatkę dla twojego nieaktualizowanego OS z katalogu uaktualnień. Wiemy, że dla wielu użytkowników stary XP jest najlepszym OS, ale te sytuacje będą się powtarzały. Zastanówcie się czy jednak nie uaktualnić maszyny.

Koniecznie uaktualnijcie Antywirus.

Większość z nich ma już wbudowane mechanizmy blokujące WannaCry. Jeśli z jakiś względów nie masz Antywirusa to włącz koniecznie Windows Defender. Jest słaby, ale to i tak lepsze niż nic. Zrób backup swojej maszyny. Pamiętaj żeby nie był on dostępny online. Jeśli tak się stanie to Ransomware zakoduje Ci też backup i nie będziesz mógł go użyć.

Jeśli masz ochotę poczytać więcej na temat tego, jakiej technologii użyto do rozwalenia tylu maszyn to tu masz link: https://blog.comae.io/wannacry-the-largest-ransom-ware-infection-in-history-f37da8e30a58

Mobile-RansomwarePonieważ najnowszy atak podniósł sprawę zabezpieczania maszyn przed intruzami, więc postanowiliśmy napisać parę krótkich rad, które każdy może zastosować. Jeśli jesteś dobry w komputerach to pewnie wszystko to już wiesz.

Są jednak wśród nas ludzie, dla których komputer nie jest miejscem pracy ani hobby. Na początek dobra rada. Nie jesteś magikiem od komputerów? Trzymaj się, więc aktualnych wersji systemu operacyjnego. Wiemy, że różne przeróbki są ładniejsze i czasami lepiej śmigają, ale ma to też swoją cenę. W najlepszym razie traci się licencje.

Gdy kupujecie komputer to z reguły dostaniecie też i oprogramowanie, które jest legalne i bez problemu się uaktualni. Gorsza sprawa jest z programami. Antywirus bardzo często występuje w wersji demo. 30 dni i albo go kupisz albo przestanie się uaktualniać. Martwy antywirus jest nic warty. Zajmuje tylko miejsce i sprawia wrażenie, że jesteśmy bezpieczni.

W taki wypadku trzeba go koniecznie odinstalować. Lub zakupić licencję.

My proponujemy wgranie własnego antywirusa, ponieważ te „sklepowe” często nie mają odpowiedniego kwalitetu. Po prostu reklamówka od firmy.

Dużo osób pyta się nas, jaki Antywirus jest najlepszy. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. U nas na maszynach najpopularniejszy jest Kaspersky, ale paru z nas używa też AVASTA. Nie uzurpujemy sobie prawa do wybrania tego, co dla Ciebie będzie najlepsze. Avast jest darmowy – wymaga tylko rejestracji. Oczywiście wersja pro jest lepsza, ale to już kosztuje. Kaspersky oferuje działające na 100% demo. Cóż, kiedy działa ono tylko 30 dni. Jak wiesz gdzie szukać to znajdziesz specjalny soft do pełnego odinstalowania programu i wtedy można odpalić następną darmówkę na 30 dni. Oczywiście tego nie polecamy.

Należy też pamiętać, że dwa antywirusy działające na jednym komputerze to nie jest dobry pomysł. Z reguły odbija się to potężnie na wydajności maszyny.

Antywirusy to nie wszystko. Ok wiele z nich reklamuje się, że wyłapuje malware, ale z naszego doświadczenia wynika, że idzie im to kiepsko. Malware to inaczej złośliwe oprogramowanie. Często przychodzi z jakimś innym darmowym programem lub wgrywa się, gdy przeglądamy strony. Dobrym przykładem jest instalator Adobe Flash ,który wzbogaca nam maszynę o kilka niepotrzebnych rzeczy..

Najpowszechniejszym objawem pojawienia się tego typu rzeczy jest na przykład zmiana strony startowej przeglądarki lub nowa nieznana ikona na pulpicie. Do walki z tym my stosujemy Malwarebytes Pro. Jest płatny, ale naprawdę ułatwia życie. Jest też wersja darmowa tego programu. Oczywiście posiada ograniczenia, ale stosowana z głową spełnia swoje zadanie. Inny całkiem dobry program służący temu celowi jest Spybot – Search & Destroy. Jest darmowy!

Można też zastosować małe programy, które wbrew pozorom nie są takie złe.

Na przykład AdwCleaner lub JRT, który poluje na malware w DOS a to dodaje mu dodatkowej skuteczności.

Przypominamy na koniec tej części, że malware to nie są wirusy, ale są to szkodniki, które potrafią zrobić z naszej maszyny muła a wyskakujące okienka mogą doprowadzić nas do szału.

Ostatnim problemem, który chcielibyśmy poruszyć to fałszywe oprogramowanie (oprogramowanie rogue, scareware).

To bezużyteczne aplikacje podszywające się pod programy zabezpieczające lub optymalizujące system. Najczęściej są to programy antywirusowe, defragmentatory dysków, aplikacje usuwające błędne wpisy w rejestrze.

Ostatnio dużo tego śmiecia pojawia się na rynku a ich głównym zadaniem jest wyłudzanie od nas pieniędzy na zakupy zupełnie niepotrzebnych rzeczy. Kto z was nie spotkał się z stronami, na których jesteśmy proszeni o wykonanie skanu online na obecność spyware. Ten fałszywy skaner wykrywa szkodniki na naszym komputerze oraz proponuje pobranie oraz zainstalowanie aplikacji rogue w celu ochrony. Należy wiedzieć, że jest to tylko atrapa skanera, który podaje podobne wyniki dla każdego, kto z niego skorzysta.

To tylko jeden przykład. Każda aplikacja rogue symuluje działanie zaufanych aplikacji zabezpieczających i optymalizujących system.

Udaje, że wykonuje swoje zadanie, czyli przeprowadza rzekome skanowanie na obecność wirusów, błędów na dysku lub w rejestrze. Dlatego apelujemy do Was. Nim coś zainstalujecie w komputerze poczytajcie o programie i o firmie, która go wyprodukowała. Nie dajcie się złapać na propozycję ochrony za bardzo małe pieniądze od nieznanej firmy, bo czasami taka „ochrona” może zrobić więcej szkody niż pożytku. My stosujemy mały programik o nazwie RogueKiller.

Na koniec praktyczna rada.

Jeśli decydujesz się na darmowe oprogramowanie zabezpieczające utracisz część funkcji. Nie jest to tragedia. Trzeba po prostu pamiętać żeby w miarę często uaktualniać program i wykonywać manualne skanowanie. Proszę sprawdźcie też czy przypadkiem nie macie wyłączonych automatycznych aktualizacji. Jak widać w ostatnich dniach są one jednak przydane. Przy zamykaniu komputera posprzątajcie po sobie. Wystarczy Ccleaner lub PrivaZer. Wśród śmieci z Internetu są rzeczy, które mogą zagrozić Waszej prywatności w sieci nie mówiąc już o tym, że zamulają komputer.

Pozdrowienia dla wszystkich dobrych ludzi

Anty Media©2017

0